Nostalgiczny Roztwór IZO-toniczny

Drugi miesiąc z rzędu sprzątam w kasetach. To dość skomplikowany proces. Pudełko należy wyszorować w wodzie z mydłem, wysuszyć flanelą i irchą, kasetę wczytać, okładkę zeskanować, całość wklepać do Excela. Przy ilości bliskiej 1000 sztuk nie raz już chciałem rzucić wszystko w kąt i zająć się czymś mniej odmóżdżającym. Przy zdrowych zmysłach trzyma mnie jedynie elektryzująco przyjemny akt obcowania z 30-to letnim softem. Magnetofon cicho buczy, ekran mruga, czasem w coś zagram dłużej, powspominam, notatki zrobię. Taki lekko transujący sposób na spędzanie czasu, a przy okazji myśli biegną dziwnymi torami.

W trakcie jednej z takich sesji przyszło mi głowy żeby zrobić mały eksperyment formalny. Ograniczyć język i słowa do minimum i opowiedzieć historię screenami. Może Wam się spodoba, może nie, ale muszę spróbować choćby dla czystej zabawy. Zapraszam wobec tego na spacer aleją izometrycznych gier przygodowych lat 80. Część z nich to absolutne przeboje, o innych lepiej za dużo nie mówić. Wszystkie jednak znalazły miejsce w mojej pamięci i (w dużej mierze) na półce z kasetami. Ruszajmy!

NARODZINY

Ant Attack (1983) – tu wszystko się zaczyna: free roaming, survival, postapokalipsa, wybór płci awatara; przede wszsytkim jednak wizualizacja izo, która okazała się bardziej spektakularna od wektorów i bardziej przystępna dla gracza.

antattack
Ant Attack, gameplay, ZX Spectrum

Knight Lore (1984) – Bracia Stamper rozwijają pomysły Ant Attack, dodają kreskówkową grafikę i łamigłówki logiczno-zręcznościowe; cała Europa wstrzymuje oddech; religia izo zyskuje wielkiego proroka.

KL4
Knight Lore, gameplay, ZX Spectrum

EWOLUCJA I KLONOWANIE

Alien 8 (1985) – Ultimate nie próżnuje i powiela sukces Knight Lore, klonując własne pomysły; gra świetna, choć nie ma rewolucji; jedyna zmiana to klimat (SF) oraz możliwość zdalnego sterowania dronami w celu rozwiązania łamigłówek; tak czy owak – wielki hit.

alien8
Alien 8, loading screen, ZX Spectrum

Chimera (1985) – teraz już każdy chce powielić sukces Ultimate Play the Game; budżetowy wydawca Firebird nie jest wyjątkiem; powstaje ciekawy, ale też niezbyt odkrywczy klon Alien 8; powody dla których warto o nim wspomnieć – port na Atari XL/XE i muzyka Roba Hubbarda.

chimera
Chimera, okładka kasety, Atari XL/XE

Cylu (1985) – kolejna taśmowa budżetówka od Firebird i znowu klon Alien 8; ryzykowny eksperyment z perspektywą i odejście od klasycznego izo kładzie i tak niezbyt udany projekt; tylko dla retro maniaków.

cylu
Cylu, gameplay, ZX Spectrum

Nightshade (1985) – Drugi rzut gier Ultimate w natarciu; zamiast komnat – scrollowany płynnie teren; wykorzystano też pomysł na mechanikę z PSSST!, czyli na każdego potwora stosujemy inną broń, inaczej narobimy sobie szkody.

nightshadeMSX
Nightshade, gameplay, MSX

Gunfright (1985) – Wciąż Ultimate i wciąż w świetnej formie; pojawiają się interaktywni NPC; wprowadzona zostaje struktura misji zamiast monotonnej eksploracji labiryntów; twórcy eksperymentują z humorem i wstawiają lajkonika na którym ganiamy za co szybszymi bandytami.

gunfrightMSX
Gunfright, gameplay, MSX

REWOLUCJE, KREATYWNOŚĆ (I SPÓŹNIONE POTWORKI)

Fairlight (1985) – nie tylko Ultimate ma pomysły na rozwój gatunku; Fairlight to pełnoprawny action-adventure we współczesnym rozumieniu tego pojęcia: swobodna eksploracja w każdym kierunku (też pion), zbieranie i używanie przedmiotów (klucze), różnorodne tereny, sekretne miejsca; podwaliny pod Another World i Larę Croft.

FairlightAmstrad
Fairlight, gameplay, Amstrad CPC

Sweevo’s World (1986) – niby nic nowego, ale surrealizm w pełni; jedynie Anglicy zaakceptują humor i straszenie misiem złej dziewczynki lub tępienie bloba gumofilcem; palce wyłaniające się spod ziemi i klimat Monthy Pythona nie przesłaniają jednak dobrego gameplaya.

sweevo
Sweevo’s World, gameplay, ZX Spectrum

Molecule Man (1986) – Mastertronic też chce mieć swojego klona; jedyna zaleta to port na Atari XL/XE; dzisiaj niegrywalne, wtedy – solidna 7/10.

Moleculeamstrad
Molecule Man, gameplay, Amstrad CPC

M.O.V.I.E. (1986) – legenda z tysiąca powodów, również związanych z wojną w Jugosławii; klasyczna przygodówka noir, ikony akcji, rozmowy, fabuła, świetna grafa; patent z drzwiami na hasła, które musisz wyciągnąć od NPC jak w Deus Ex; gra aż kipi od kreatywności i klimatu.

M
M.O.V.I.E., odkładka kasety, ZX Spectrum

S.O.S. (1986) – Mastertronic jeszcze nie rozumie, że gracze szukają nowych rozwiązań; robot, który ma awaryjne lądowanie i szuka radia żeby wezwać pomoc jest nudny i wtórny; zaleta – tylko 1.99 funta i możesz się do woli nudzić w zaciszu własnego domu.

S
S.O.S., okładka kasety, ZX Spectrum

Nosferatu The Vampyre (1986) – kolejny oryginalny pomysł i wykonanie; gra na bazie filmu Herzoga; prawdziwa przygoda a nie jakieś tam labirynty; zmieniające się lokacje, do 3 postaci pod kontrolą, zadania zgodne z fabułą filmu; grafika – rewelacja!

nosferatu
Nosferatu the Vampyre, gameplay, Amstrad CPC

The Great Escape (1986) – wielki pomysł i wielka gra; trochę simów, trochę łamigłówek, hektolitry świetnej przygody; ucieczka jeńca wojennego z niemieckiego campu nie ma żadnej konkurencji; ktokolwiek twierdzi, że zna historię branży a nie grał w TGE zwyczajnie marnuje Twój czas; MOC!

greatescape
The Great Escape, reklama

Get Dexter (alias Crafton & Xunk) (1986) – francuski exclusive na Amstrada CPC; przełom w grafice, klimaty SF, niezwykła swoboda interakcji z terenem oraz biegający za bohaterem robot-sidekick XUNK są nie do przecenienia; jedna z gier dla których warto było mieć amkę.

getdexter
Get Dexter, gameplay, Amstrad CPC

Batman (1986) – Debiut legendarnego teamu Jon Ritman i Bernie Drummond; pierwsza gra o Batmanie; niby nie ma rewolucji a jednak zachwyca się cała Europa; dopracowanie do perfekcji formuły Knight Lore; grać na Amstradzie!

Batman
Batman, gameplay, Amstrad CPC

 WIELKI FINAL

Amaurote (1987) – Mastertronic dopina swego i wreszcie wypuszcza dobrą grę izo (w droższej serii MAD czyli Mastertronic Added Dimensions); tytuł obrasta kultem na Atari XL/XE za co odpowiedzialność w głównej mierze ponosi muzyka Dawida Whittakera.

amaurote
Amaurote, okładka kasety, Atari XL/XE

Head over Heels (1987) – drugi wielki przebój teamu Ritman/Drummond; dwie postacie, świetne łamigłówki, które wymagają współpracy (vide Lost Vikings), super grafika (zwłaszcza Amstrad); tytuł w spektakularny sposób zamyka nurt labiryntówek zapoczątkowany przez Knight Lore; kult trwa do dnia dzisiejszego.

ocII2
Head over Heels, reklama

The Last Ninja (1987) – początek nowej epoki; action adventure w stylu Uncharted – atrakcyjna fabuła, charyzmatyczny bohater, dziesiątki przedmiotów i broni; poziom jakości eksploracji, walki, łamigłówek i grafiki niszczą wszystko co było w tamtych czasach dostępne na mikrokomputery 8-bit. 4 mln sprzedanych kopii i wielka sława dla System 3.

LastNinja
The Last Ninja, gameplay, Commodore 64

Tu skończę, bo wszystko co działo się po The Last Ninja i miało jakieś znaczenie dla rozwoju gatunku dotyczy już komputerów 16-bit i przynależy latom 90-tym. Jeśli jednak przeoczyłem coś ważnego – proszę o uwagi w komentarzach.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nostalgiczny Roztwór IZO-toniczny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s