Zaginiony w akcji. Psytron

25 lat, tyle zabrało mi odnalezienie gry, w którą grałem raz jedyny w czasie wizyty u znajomego. Były wakacje, ja jeszcze w głębokiej podstawówce, z ograniczonym dostępem do ZX Spectrum, stałem tak i podziwiałem sprzęt zgromadzony w pokoju na piętrze. Stacja dyskietek, magnetofony kasetowe i szpulowe, joysticki, interfejsy i przynajmniej dwa modele samej maszyny Sinclaira. Raj na ziemi otwarty na kilka godzin z pełnym dostępem do cudów.

ptr2
Psytron, pierwsza strona instrukcji i okładka gry, ZX Spectrum

W przeciwieństwie do większości podobnych spotkań obarczonych łapczywością i neurotycznym zmienianiem tytułów (byleby zobaczyć jak najwięcej), ten wieczór przebiegł pod dyktando dwóch gier. Three Weeks in Paradise przeszliśmy całe. Z mapą w ręku i solucją co prawda, ale i tak trudno o lepiej spędzony czas. Drugi tytuł był jeszcze mocniejszym doświadczeniem. Baza kosmiczna, spodki, cyber-sabotażyści, strzelanie, bieganie, zarządzanie naprawami i ciągła presja czasu. Nie grałem wcześniej (i długo później też) w coś równie intensywnego i świeżego. No i pech. Niby nazwę zapamiętałem, ale błędnie. Na tyle błędnie, że Google nie potrafił pomóc.

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Mamy XXI wiek, Google wie wszystko; ja pamiętam pierwszą literę, orientacyjną długość, wiem że jedno słowo, i że ZX Spectrum, i jak wyglądała i o co chodziło. No, powiedzcie sami, jaka jest szansa, że nie odnajdziesz jeśli się uprzesz? Praktycznie zerowa. A jednak nie znalazłem. Regularnie ponawiałem próbę, głownie w napadzie sentymentu do specciego (co zdarza mi się wcale nierzadko). I co? I nic, najmniejszego śladu.

Trwałoby to pewnie nadal, gdyby nie przypadek. Inwentaryzowałem w minioną niedzielę Retrogamery; takie tam zwykle przeglądanie stron i nagłówków. Nagle, zupełnie bez zapowiedzi – jest! Screen i podpis – Psytron. No, myślę sobie, ja całą nadzieję już porzuciłem a tu taka niespodzianka. Do dzieła!

ptr3
Psytron, gameplay, ZX Spectrum

Psytron to gra widmo. Niby jest a jej nie ma. Przebiłem się przez dziesiątki zestawień produkcji na ZX Spectrum, tyleż filmów i innych materiałów. Ani wzmianki. Wpis na angielskiej stronie Wikipedii? Wolne żarty! Rozumiem, że ktoś uznał, że nie warto (błędnie zresztą), ale że ANI JEDNEGO gameplaya na Youtube? Nieprawdopodobne. Z tym większym zaangażowaniem zabrałem się za wyszukiwanie materiałów archiwalnych i dzisiejszy tekst jest pokłosiem owego researchu, jak również tłumaczenia rosyjskiej Wikipedii i świeżych wrażeń z ponad dwugodzinnej sesji przed spectrumną.

Gdzieś w kosmosie krąży planeta o nazwie Batula-5. Dwa księżyce, brak atmosfery nadającej się do życia i niejasne znaczenie strategiczne, które zdecydowało o postawieniu dość pokaźnej bazy. Kilkuset członków załogi dwoi się i troi aby wszystko funkcjonowało bez zarzutu. Centrum medyczne, magazyny paliwa i żywności, generatory energii, śluza dokująca, kwatery – wszystko rozmieszczone zgodnie z najlepszymi wzorcami hard SF z lat 50 – na planie koła, z kapsułami, szkłem i schludnością laboratorium genetycznego. Komunikacja odbywa się za pomocą tuneli łączących poszczególne struktury w jedną całość. W środku zaś – Psytron – skomputeryzowane centrum bezpieczeństwa.

Problemem bazy na Batuli-5 są kosmici. Przylatują, bombardują, zrzucają desant, sabotażyści przenikają do tuneli i detonują ładunki wybuchowe uszkadzając śluzy i utrudniając życie załodze. Gdyby nie Psytron, kolonia byłaby zgubiona. Na szczęście sprawne zarządzanie środkami bezpieczeństwa pozwala na utrzymanie najeźdźców w szachu. Ot i całe zadanie – utrzymać w szachu. I przeżyć.

ptr1
Psytron, strona z instrukcji opisująca elementy UI, ZX Spectrum

Oryginalność, a może nawet przełomowość gry polega na połączeniu elementów zręcznościowych ze strategią czasu rzeczywistego. Pierwsze etapy są proste – skanujemy przestrzeń kolonii (10 ekranów) i wypatrujemy desantu. Trzynogie cyber-psy nie stanowią problemu jeśli sprawnie posługujemy się uzbrojonym w działko droidem. Ciekawostką jest widok FPP i strzelanie (między uszy) przeciwnikom – wszystko na wzór dużo późniejszych shooterów (gra powstała w ’84). Celność i szybkość reakcji jest niezbędna, inaczej cyber-pies dopada śluzy i elegancko ją detonuje. Trzeba uczciwie przyznać, że mimo totalnego braku wzorców do naśladowania, deweloperom udało się stworzyć spójny i zajmujący kawałek softu.

Każdy kolejny poziom gry dokłada wyzwań. Najpierw pojawia się obrona przestrzeni nad bazą i strzelanie do UFO (sami decydujemy kiedy zmieniać tryb z obrony przeciwlotniczej na pogoń za sabotażystami). Później zarządzamy również załogą, dając im wytyczne gdzie się przemieścić i którą strukturę reperować. Im dalej w las tym więcej czynników do wzięcia pod uwagę. Każdy element bazy do czegoś służy i jest niezbędny do stabilnego funkcjonowania całości. Bez paliwa nie postrzelamy, bez zapasów będziemy tracić ludzi, bez tlenu tak samo. Na dodatek pracujący załoganci zużywają 3 razy tyle prowiantu i powietrza co nieaktywni, więc nie ma prostych rozwiązań. Czas leci, uszkodzone śluzy spowalniają pracę, zbombardowany generator super-uderzenia grozi permanentną utratą najlepszej broni przeciwlotniczej, zniszczenie doków odcina od dostaw surowców i tak dalej i tak dalej.

Instrukcja Psytrona to 20 stron sporego formatu. Same przydatne informacje i wyjaśnienia mechaniki. Jak na standardy pierwszej połowy lat 80 – jest co podziwiać. Europa nie słynęła ze skomplikowanych projektów, pozostawiając Ameryce dominację na polu gier RPG i strategii. Tym bardziej dziwi mnie totalne zapomnienie Psytrona u potomnych. Nic tego nie uzasadnia, a już na pewno ani wysokie walory produkcyjne, ani świetnie pomyślana mechanika, ani dynamika zabawy. Spotkałem się z opinią, że gra wyprzedziła epokę o co najmniej 10 lat i nie mam podstaw do podważania takiego stwierdzenia. Na dodatek mówimy tu o produkcji kasetowej, w całości ładującej się do pamięci ZX Spectrum…

Skoro o kasecie mowa, warto przypomnieć pewną ciekawostkę. Większość kasetowych wydań miała tą właściwość, że program zapisywano na obu stronach. Fizyczne uszkodzenie taśmy (lub nadpisanie) w większości przypadków dotyczyło jednej ze stron co zdecydowanie wydłużało czas życia nośnika. Psytron, dla odmiany, zapisany jest wyłącznie na stronie A. Strona B zawiera – tu uwaga bo to wydarzenie historyczne – demo Lords of Midnight, wielkiej legendy ZX Spectrum i tytułu otaczanego kultem po dzień dzisiejszy. Tytułu wciąż klonowanego, rozwijanego i zawzięcie dyskutowanego na fanowskich forach.

ptr4
Psytron, gameplay, ZX Spectrum

Dla Beyond, wydawcy Psytrona i Lordsów, połowa lat 80 była okresem wzrostu i finansowej bonanzy. Działo się to głównie za sprawą LoM, jego kontynuacji – Doomdark’s Revenge, oraz Spy vs Spy i Spellbounda. Powtórzę raz jeszcze – Psytron powinien znaleźć się wśród tych gier i być rozpatrywany na podobnych zasadach. Czemu tak się nie dzieje i czemu zniknął z radaru – nie mam pojęcia. Tym bardziej, że w czasie premiery było o nim głośno za sprawą wyjątkowej akcji marketingowej i konkursu z niebagatelną nagrodą.

Otóż Psytron jest trudny. Dojście do ostatniego, szóstego poziomu wymagało sporego wysiłku. Dla najbardziej zdeterminowanych ustawiono dodatkową poprzeczkę – wytrzymanie pełnej godziny w ostatnim etapie i przesłanie wyniku do siedziby wydawcy dawało szansę na wygranie nowoczesnego i drogiego Sinclaira QL. Konkurs został rozstrzygnięty, nazwisko zwycięzcy opublikowane, firma zyskała sławę i fanów. Z tego wszystkiego najmniejszą wartością okazał się sam QL, który niestety przepadł jako platforma i przeszedł do historii (anegdotycznej nieco) jako sprzęt tak źle oprogramowany, że zrozpaczony Linus Torvalds nie zdzierżył i zaczął pisać własny soft wydając w efekcie na świat system Linux. Jakbym widział polską scenę atarowską z początku lat 90…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s